Colson Whitehead

Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki

Kolej podziemna to sieć stacji rozciągniętych po terytorium Stanów Zjednoczonych, połączonych ze sobą tunelami. W świadomości niewolników pozostaje ona mitem, dopóki któryś ze śmiałków nie spróbuje jej odnaleźć. Aby to zrobić musi posiadać informacje o stacji i zawiadującym, a te skrywają tylko nieliczni mieszkańcy poszczególnych stanów.

Na ucieczkę koleją decyduje się Cora, niewolnica z plantacji bawełny w stanie Georgia. Wraz z drugim niewolnikiem Cesarem, który posiada informacje, rusza ku wolności. Na początku, do zbiegów dołącza się jeszcze jedna niewolnica, ale zostaje pochwycona. Uciekinierom udaje się dostać do pierwszej stacji. Tym samym Cora rozpoczyna  wielką, niebezpieczną przygodę, w której zakończeniem są śmierć lub wolność.

Kolej podziemna – fakty i mity

Nagrody Pulitzera 2017, National Book Award 2016 oraz Goodreaders Choice Award, bo takie zgarnęła Kolej podziemna, mówią same o książce Colsona Whiteheada. Autor w umiejętny sposób napisał baśń-western, opowiadającą o tym, co działo się w Stanach.

Bowiem system przerzutowo-ratunkowy istniał naprawdę, nosząc miano tytułowej kolei podziemnej. Opracowany został przez abolicjonistów, czyli przeciwników niewolnictwa, byłych niewolników i białych Amerykanów, którzy nadali sobie w slangu miano agentów. To oni stworzyli wyznaczyli sieć dróg (tory), którymi przewoźnicy (konduktorzy), dostarczali do wybranych domostw (stacji) niewolników (pasażerów). Ukrywających nazywano zawiadowcami.

Stworzenie kolejnej pozycji o niewolnictwie, byłoby typową publikacją rozwijającą temat. Whitehead poszedł o wiele dalej. Stawiając akcenty na powieść drogi, nietypowy western, wzbudził zainteresowanie osób, które nie sięgają po ten rodzaj literatury.

Kolej podziemna – cztery powody dlaczego warto przeczytać powieść

Otoczka wokół książki, rekomendacje od Baracka Obamy i Oprah Winfrey robią swoje, na pewno zrobiły swoje, by książka dostała kilka nagród. Jednak Kolej podziemna jest warta uwagi. Dlaczego?

To powieść na dzisiejsze czasy. Zamiast niewolnictwa mamy uchodźców. A z tym tematem wiążą się nie tylko odmienne światopoglądy, ale też postawy i czyny tłumu oraz pojedynczych osób. Jedni chcą przyjmować, inni boją się „obcych”, drudzy wyciągają przyjazną rękę, a znajdą też „patrioci”, którzy podniosą rękę. Krótko mówiąc, pod względem zachowań społecznych, nic się nie zmieniło od czasów abolicji w Stanach Zjednoczonych.

Po drugie, to powieść pozwalająca zrozumieć zjawisko niewolnictwa oraz osadnictwa w USA. Pojawiając się na nieznanej ziemi kolonizatorzy oraz osadnicy musieli rozprawić się z rdzennymi mieszkańcami, a później przywieźć siłę roboczą, której udało się rozmnożyć tak, że w oczach niektórych właścicieli zaczęła zagrażać „białym”. W powieści Whitheada mamy szereg rozważań na temat tego stanu rzeczy.

Kolej podziemna to też krytyczny głos w sprawie zachowań pomiędzy ludźmi. Autor pokazuje nie tylko rasizm, ale też jak wiele zła i nienawiści drzemie w człowieku wobec jego najbliższych, niezależnie od koloru skóry.

Ostatnim powodem jest konwencja westernu. Miłośnicy tego gatunku muszą koniecznie poznać Kolej podziemną. Nie ma tam poszukiwania złota, ani walki z plemieniem Indian. Za to jest jeden wielki pościg i mnóstwo walki pomiędzy dobrymi a złymi.

Kolej podziemna – ocena

Prosty język, treść pozbawiona dłużyzn oraz uniwersalny przekaz, przekonały mnie do wystawienia solidnej 8/10. Jednak Kolej podziemna ma w sobie coś jeszcze, chyba najlepiej opisującym słowem będzie, mroczność, która przyciąga. Czytanie jej przypomina lekturę Jądra ciemności, z kartki na kartkę dochodzimy do coraz głębszych pokładów ciemne strony ludzkości. I właśnie za to podwyższam ocenę.

Ocena: 8,5/10

Colson Whitehead, Kolej podziemna.Czarna krew Ameryki, Wydawnictwo Albatros, 2017

[instagram-feed]