Demon – dybuk na weselu


Żeby zrozumieć film Demon Marcina Wrony trzeba znać kilka dzieł z zakresu literatury i filmu. Cynizm wyciągnięty z prac Smarzowskiego, wesele rodem z Wyspiańskiego, Wajdy (i znów) Smarzowskiego, słowa dialogów oraz monologów przekalkowane z utworów de la Barci, Szekspira, (ponownie) Wyspiańskiego i jeszcze kilku innych. Jednak najbardziej istotnymi są utwór literacki Szymona An-Skiego Dybuk i jego ekranizacja z 1937 roku.

Dybuk – zawładnięcie ciałem żywego człowieka przez ducha zmarłej osoby

Tekst dramatu dostępny jest pod adresem http://literat.ug.edu.pl/~literat/dybuk/index.htm Zachęcam do przeczytania. Moim zdaniem jest ciekawszy niż powieści Kinga i reszty ‚mistrzów grozy’.

Natomiast film w jidysz można obejrzeć w całości tutaj:

Historia opowiedziana w tekście literackim i ekranizacji dotyczy obietnicy danej sobie przez dwóch Żydów, odnosi się ona ślubu dzieci owych Mężczyzn. Jednak nie zostaje spełniona przez splot nieszczęśliwych wypadków.  W wyniku tego niedoszły pan młody wstępuje w ciało panny młodej i dopiero teraz zaczynają się prawdziwe kłopoty.

Co to ma wspólnego z filmem Demon? Naprawdę wiele.

Demon – wesele po polsku, demon po żydowsku

Zarówno Dybuk jak i Demon powstały na kanwie tekstów dramatów (Wrona inspirował się Przylgnięciem Piotra Rowickiego). W obu filmach duch osoby zmarłej wstępuje w żywego i ujawnia się przed szeroką publicznością w najbardziej niepożądanym momencie, czyli na weselu. Zbieżne są też próby wypędzenia niechcianego gościa i sposób w jaki kończą opętani.

Demon jest znakomitym filmem, który trzyma w napięciu, ale tez i bawi. Sposób w jaki Wrona żongluje konwencją oraz w jaki pokazuje przekrój polskiego społeczeństwa zasługuje na uznanie. Dostaje się wszystkim od egoistycznego ojca młodej przez księdza poddającego się i tracącego wiarę w religie rozwiązanie, po racjonalistę, który zaczyna wierzyć i odprawia egzorcyzm po świecku. A takich barwnych postaci w Demonie jest wiele.

Na uwagę zasługuje rola Itaya Tarina, izraelskiego aktora, który podobno wszystkich dialogów odgrywanej przez siebie (pierwszoplanowej) postaci nauczył się na pamięć. Zagrał rewelacyjnie.

Gorąco polecam! Nie tylko fanom horrorów i kina ambitnego.

Ocena: 8/10

Demon, reżyseria Marcin Wrona, 2015

2 thoughts on “Demon – dybuk na weselu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *